;
środa, 19 sierpnia 2009
The Edge of Heaven

The Edge Of Heaven

Na krawędzi nieba

reż.Fatih Akin

 

Jakiś już czas temu miałam okazję obejrzeć film, który zrobił na mnie spore wrażenie. „Na krawędzi nieba” to pierwszy film Faitha Akina, który mogłam obejrzeć i zapewne nie ostatni. Fatih Akin urodził się w Hamburgu, pochodzi z tureckiej rodziny. Nieprzypadkowo zatem główny bohater podobnie jak reżyser przyszedł na świat w Niemczech, a jego przodkami są Turkowie (tak ja to odebrałam). Film podzielony jest na dwie części. Obie są ze sobą silnie związane, lecz myślę, że wybranie takiego rozwiązania przez reżysera było dobrym posunięciem – oglądając widz ma chwilę na odetchnięcie po zaprezentowaniu pierwszego epizodu, a także na rozładowanie napięcie wywołanego przez ową pierwszą część.

the edge of heaven

Film rozpoczyna się w chwili poznania się dwójki bohaterów – emerytowanego Ali oraz prostytutki Yeter.  Obydwoje pochodzą z Turcji, a do spotkania dochodzi w Bremie, w Niemczech.  Poznanie się tej dwójki bohaterów przyczynia się do lawiny zdarzeń, które przedstawione są w dalszej części filmu. Po kilku spotkaniach Ali proponuje kobiecie, aby z nim zamieszkała w zamian za wypłacanie jej sumy, którą zarabia pracując w burdelu. Ali jest wdowcem, pragnie, aby prostytutka zabiła dręczącą go samotność. Yeter po krótkich wahaniach przystaje na propozycję swojego klienta. Zamieszkuje w domu Aliego, poznaje jego syna Nejata – szanowanego profesora germanistyki, który początkowo nie aprobuje układu łączącego jej ojca i kobietę. Gdy dowiaduje się, że Yeter zarobione pieniądze wysyła do córki żyjącej w Turcji przełamuje się i zaczyna inaczej postrzegać kobietę. Gdy Yeter w dramatycznych okolicznościach umiera z winy Aliego Nejat zaczyna czuć coraz bardziej rosnącą nienawiść do ojca i postanawia odnaleźć córkę zmarłej kobiety, w tym celu wyrusza do Istambułu. W tym samym czasie poznajemy kolejną bohaterkę filmu – Ayten – córkę Yeter, która bez grosza w kieszeni wyjeżdża do Niemiec, aby odnaleźć matkę. Tam poznaje niemiecką studentkę Lottę, która udziela jej schronienia i zapewnia opiekę oraz pomoc w poszukiwaniach.

the edge of heaven

Film Akina odebrałam przede wszystkim jako prezentację zetknięcia się dwóch kultur, które dzieli mur właściwie nie do przebicia. Z jednej strony żyjemy w świecie coraz bardziej zjednoczonym, w którym bez problemu możemy przekraczać granice państw, wybierać miejsce, w którym pragniemy żyć, zalewa nas coraz większa ilość towarów z każdego zakątka świata, proces globalizacji coraz bardziej postępuje – z drugiej istnieją narody, które nie zgadzają się na tego typu swoistą symbiozę między państwami, żyją w okopach własnych tradycji i tożsamości. Niemcy i Turcję dzieli dystans właściwie nie do przebycia, różni ich zbyt wiele, odmiennie postrzegają świat i całą otaczającą rzeczywistość. Jest to w filmie unaoczniane prawie w każdej minucie filmu, a niemożliwym do przeoczenia jest w momencie rozmowy Ayeten z matką jej partnerki Lotty.

Czytałam gdzieś, że częstokroć mieszkający w Niemczech Turcji często izolują się, żyją w swoich własnych barykadach tożsamościowych bądź też całkiem o owej tożsamości zapominają i żyją całkiem jak niemieccy ludzie Zachodu nie wracając zbyt często do własnej przeszłości i nie pozwalają sobie na resentymenty.

Główny bohater filmu Nejet, mimo tureckiego pochodzenia doskonale radzi sobie w  zachodnim świecie. Jest dobrze wykształcony, wykłada język niemiecki na tamtejszym Uniwersytecie, świetnie zna języki. Decydując się na wyjazd do Istambułu zaczyna zastanawiać się nad wartościami, którymi kierował się w dotychczasowym życiu. Dowiaduje się, że podczas pobytu w państwie swoich przodków pragnie wprowadzić zmiany w do tej pory prowadzonej, uporządkowanej egzystencji. Czuje się odpowiedzialny za krzywdy, które spotkały Yester i poniekąd dzięki temu całkowicie przewartościowuje swoje życie. Tymczasowy pobyt (tak planował Nejet)  w Turcji nieoczekiwanie zmienia się w dłuższy niż przypuszczał.

Wyraźnie widać kontrast między synem Nejetem oraz jego ojcem Alim. Ten pierwszy jest bardziej świadomy, inteligenty, nie żyje przeszłością, natomiast Ali pokazany jest jako człowiek nie pasująca do europejskiej kultury, a nadal „żyjąca” według zasad panujących za czasów jego pobytu w Turcji. Kontrast wyraźny jest także między Lottą a Ayten, choć ten z czasem coraz bardziej się zaciera. Natomiast w opozycji do Ayten przez większość filmu stoi matka jej przyjaciółki, która pochodzi z Niemiec, jest euroentuzjastką i nie może zrozumieć zachowania i wyborów Ayten. Dopiero pod koniec filmu, po tragicznych wydarzeniach zaczyna kruszeć.

 

the edge of heaven

Uważam, że film doskonale wpisuje się w żywo toczone dyskusje na temat Turcji – czy kraj ten jest Europą czy nią nie jest.

Podczas tegorocznego wyjazdu miałam okazję przyjrzeć się z bliska Cyprowi (gdzie oglądałam „Na krawędzi niebia”), który jest kolejnym jak dla mnie przykładem paradoksu. Aby dostać się z Polski na wyspę odległą o kilka tysięcy kilometrów potrzebowałam jedynie dowodu osobistego, nie musiałam ubiegać się o jakąkolwiek wizę.  Natomiast, aby swobodnie móc przemieszczać się po Cyprze musiałam przekroczyć granicę grecko – turecką na której wydawano mi wizę. Ponadto zaobserwowałam ogromne różnice w mentalności obywateli obydwu części wyspy liczącej zaledwie około  9tys. kilometrów kwadratowych powierzchni (dla porównania – Polska liczy ok. 322tys km) Jesteśmy w coraz większym stopni jedną, wielką, globalną wioską, a jednocześnie istnieją takie granice i przeszkody (bardziej mentalne niż faktycznie istniejące), których pokonać nie jesteśmy w stanie. Zadziwiający jest ten nasz świat. Więcej o podziale Cypru napiszę innym razem, tu chciałam jedynie o tym wspomnieć – wpisało mi się to niejako w temat.

the edge of heaven

Film Akina to gorzki obraz z przepięknymi zdjęciami, świetnie skomponowaną muzyką, przepełniony  symboliką. Jest swego rodzaju lekcją o otaczającym świecie, nie ma w nim jednak nachalnego i czasem niezrozumiałego dydaktyzmu. To film z podtekstem politycznym, jednak Akin skupia się przede wszystkim na doskonałym kreśleniu swoich bohaterów. Ani na minutę nie wydał mi się nudny, żadne ujęcie nie trwało zbyt długo, nie był "naciągany".  Z niecierpliwością czekam na okazje do obejrzenia kolejnych filmów reżysera. Polecam!

 

wtorek, 18 sierpnia 2009
Powrót


porót


Uwielbiam powroty. Powroty do tego, co mi znane i pewne. Do miejsc w których czuję się bezpiecznie i gdzie widzę znane i kochane mi twarze. Do ulubionych zapachów i smaków. Do własnej, mięciutkiej pościeli i najwygodniejszego na  świecie łóżka. Do wykreowanych przeze mnie rytuałów. Choć nie wszystkie powroty początkowo są łatwe. Najgorsze są powroty z podróży, kiedy to tęsknie za miejscami w których byłam i do których zdążyłam się przyzwyczaić. Jednak po chwili, która czasem trwa kilka dni cieszę się mogąc uporządkować w głowie zdobyte podróżnicze doświadczenia, przeglądać przywiezione zdjęcia i pamiątki (w tym roku to przede wszystkim przyprawy z których korzystam w mojej kuchni za którą tak bardzo tęskniłam), czytać o miejscach, które odwiedziłam i rozmyślać, ile miałam szczęścia mogąc być tam, gdzie byłam..  No, ale nie o powrotach z podróży miało być! Chciałam się przywitać ze wszystkimi po długiej, blogowej nieobecności. Przestałam pisać, gdyż najpierw w moim życiu zapanowało trochę zamętu, doszło do wielu zmian i z braku czasu i miliona spraw na głowie nie miałam kiedy pisać.. Zaglądałam stale na Wasze blogi, lecz nie zostawiałam po sobie śladu w postaci komentarza, gdyż co przysiadłam do komputera uświadamiałam sobie, że mam jeszcze wiele innych rzeczy do zrobienia i załatwienia. Gdy już trochę się w moim życiu uspokoiło i uładziło ciężko było mi przysiąść do komputera i pisać, gdyż zupełnie się od tego odzwyczaiłam..

A teraz wracam, a ten powrót to właściwie tak samo jak początek blogowania, więc pewnie nie będzie łatwo, lecz chciałabym pisać o tak wielu sprawach, które widziałam i przeżyłam w przeciągu ostatnich miesięcy, więc mam nadzieję, że tematów mi nie zabraknie!!!Oj, stęsniłam się za Wami!

powrót


P.S. Chciałam wkleić  obraz związany z tematem powrotów, lecz nic interesującego nie znalazłam. Może Wy jakiś znacie?