;
Blog > Komentarze do wpisu

Pięknie dziękuję Chichiro za zaproszenie mnie do wspólnej zabawy ! Podobnie, jak ona za łańcuszkami nie przepadam, ale ten jest wyjątkowy! Sensowny i nie obiecujący, że po przesłaniu go do 10 osób spotka mnie niesłychane szczęście czy też uratuję czyjeś zdrowie. A do tego zaproszająca jest tak miła, że już w ogóle nie mogłabym odmówić! A więc próbuję zmierzyć się z czytelniczymi pytaniami (nie czytam odpowiedzi Chichiro, aby w żaden sposób się nie sugerować, przeczytam później ;)

O, hura, hura, ja teraz także mogę zprosić ;) Nie wiem, czy dziewczyny się zgodzą, znajdą chwilę i chęci, ale zapraszam do zabawy: Zielonooką (jestem niezwykle ciekawa jej odpowiedzi, o ile ich udzieli), Patekku, Dziewczynę z wyśnionego zacisza i jeszcze jedną Zielonooką! Dopraszam jeszcze La Polaquite! Mam nadzieję, że znajdzie chwilkę na przeprowadzenie wywiadu!

 

1.O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?

Najwięcej książek zapewne przeczytałam w łóżku, przed zaśnięciem. To chyba moje ulubiona pora dnia na czytanie, choć czytam także w ciągu całego dnia, rano, po południu, wieczorem. Nie potrzebuję całkowitej ciszy, aby móc rozumieć czytane przeze mnie zdania i dostrzec sens treści, ale wieczory pozwalają mi na całkowite skupienie się na książce, wniknięcie w nią, w historię, jaką opowiadają. Cisza, spokój, delikatne światło lampki. Tylko wieczorami  czytając przeżywam uczucie tzw. uskrzydlenia, czyli całkowitego zespolenia się z książką oraz jej treścią, często tak, że nie zauważam, kiedy mija czas, kolejny kwadrans, kolejna godzina… W weekendy lubię czytać rano, także w łóżku, ale przed wstaniem.. W łóżku chyba po prostu najlepiej mi się czyta! Jestem łóżkowym molem książkowym!

2.Gdzieczytasz?

Jak już napisałam w odpowiedzi na wcześniejsze pytanie – przede wszystkim w łóżku, ale także w łazience (ale tam czytam przede wszystkim etykietki na kosmetykach – nie to, żeby mnie to szczególnie ciekawiło, ale chyba tak bardzo lubię czytać, że muszę sobie znaleźć jakieś zastępstwo książki czy gazety), na fotelu. Gdy pogoda na to pozwala lubię czytać w parku, na ławce ( przy okazji się opalam).. Oj, pisząc to rozmarzyłam się, kiedy znowu spakuję w plecak książkę, jakąś pyszną przekąskę, sok ananasowy i wsiądę na rower, pojadę do parku (może tego przy Królikarni), zasiądę na ławce i nie będę wiedziała, kiedy mijają chwile spędzone na czytaniu, robiąc sobie tylko chwilowe przerwy na wsłuchanie się w śpiew ptaków i obserwowanie kaczek w stawie… No, ale za daleko odbiegam od tematu… Czytam także w autobusach, tramwajach, metrze ( to jest plus poruszania się komunikacją miejską), ale wtedy wybieram książki z gatunku „łatwych, lekkich i przyjemnych” oraz gazety. Nie czytam podczas wakacji. Owszem, zawsze zabieram ze sobą kilka książek, mam szczere zamiary nadrabiania zaległości czytelniczych, ale łapię się zawsze na tym, że nie potrzebnie dźwigam zbędne ciężary (oczywiści nie mam tu na myśli przewodników).

3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu?
Zawsze na plecach. Ładuję pod głowę poduszki i poduszeczki, aby głowa była uniesiona (choć śpię na malutkiej poduszce)  i czytam…Nigdy nie czytam na brzuchu, jest mi nie wygodnie i szybko męczę się czytaniem..

4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

Zdecydowanie powieści. Poruszające najróżniejsze tematy, zagadnienia, problemy.  Najbardziej chyba lubię książki, których jednym z bohaterów jest miasto lub chociaż tworzy tło akcji. Czasem sięgam po kryminały, ale wybieram właśnie takie rozgrywające się w konkretnym miejscu na ziemi, w których miasto jest wyraźnie wpisane w fabułę (choć kryminały czytałam namiętnie kilka lat temu, teraz są one pojedynczymi czytelniczymi epizodami). Lubię udawać się w czytelnicze podróże po najodleglejszych zakątkach ziemi. Dlatego z przyjemnością  zaglądam na  stronę Miejskie czytanie   Chętnie czytam książki poruszające temat zetknięcia się dwóch, czasem całkiem odmiennych kultur!Nie cierpię fantastyki! Ach, uwielbiam czytać książki kulinarne, z przepisami, o gotowaniu, jedzeniu, które potraktowane są w nich jako swoisty rodzaj sztuki!5. Jaką książkę ostatnio kupiłaś/-eś?Ann Patchett „Biegnij”,  Carmen Laforet „Złuda”, “La nonna La cucina La vita”, “A table”, Maggie O'Farrell  Zniknięcia Esme Lennox”
6. Co czytałaś/-eś ostatnio?

”Złuda” Carmen Laforet (recenzja zapewne wkrótce).

7. Co czytasz aktualnie?

”Comedia infantil” Henning Mankell.

8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?
Staram się używać zakładek. Chętnie je kupuję i dostają. Obecnie mam kilka, przywiezionych z Barcelony. Uwielbiam zakładki z obrazami, ale także z pięknymi fotografiami. Obecnie używam z obrazem La Pedrery. Niestety często zakładki gubię i wtedy muszę się ratować pocztówkami, karteczkami w ich roli. Gdy wieczorem odkładam książkę na stolik przy łóżku kładę ją do góry grzbietem, otwartą na stronie na której zakończyłam czytanie.

9. Co sądzisz o książkach do słuchania?Są dobrą alternatywą dla tradycyjnych książek papierowych, ale ja osobiście w tej formie po książkę nie sięgnęłam. Chyba zbyt wiele uroku ma dla mnie szelest przewracanych kartek, dotyk papieru, zapach tuszu. Poza tym czytając wtapiam się w książkę, wyobrażam sobie bohaterów, ich wygląd, gesty, otoczenie, a także czasem ich głos. Czytający książkę mógłby mi tę frajdę zepsuć. Nieodpowiednią interpretacją, akcentem.. Ale mimo to popieram książki do słuchania. Myślę, że za kilkanaście lat, gdy wzrok mi wysiądzie skuszę się..

10. Co sądzisz o ebookach?
Świetna forma promowania książek i czytelnictwa. Jednak wszystko wolę czytać napisane na papierze. Większość informacji, które chciałabym lub muszę przeczytać, a znajdują się w komputerze drukuję. Męczy mnie wpatrywanie się w monitor, nie jestem w stanie także dobrze skupić się na tym, co czytam. Nie wiem dlaczego, ale wyjątek stanowią blogi (ale tu znów odbiegam od tematu) !

 
wtorek, 21 października 2008, kemotalamot

Polecane wpisy

  • Jeździec wielorybów

    Kochani, wreszcie coś wygrałam! Drugi raz w życiu. Pierwsza wygrana miała miejsce kilka lat temu, gdy wygrałam kuferek pełen słodyczy. Całkiem niezamierzenie. T

  • Okładki Złudy

    Jeżeli spodoba mi się jakaś książką sprawdzam zawsze, jak została ona wydana w innych krajach. I nawiązując do wpisu Chihiro lubię książki pięknie wydane, ze

  • Siesta i Złuda

    Herbata z bergamotką i cytryną dostarcza przyjemnych wrażen zapachowych. Przez nią próbuje przebić się zapach wywołujący niezwykłą ochotę na pomarańcze olejku e

Komentarze
2008/10/21 23:30:35
ciekawe jakie będą Twoje wrażenia po złudzie.
Ja pisałam o niej tak:

chiara76.blox.pl/2008/04/Zluda-Carmen-Laforet.html
-
chihiro2
2008/10/22 20:41:27
Dzieki za odpowiedzi, to ciekawe, ze nie czytasz w wakacje. Ja kiedys czytywalam namietnie ksiazki wlasnie w wakacje, ale odkad spedzam je bardziej aktywnie, takze zdarza mi sie w ogole nie siegac po ksiazke (rowniez nie licze przewodnikow). Tyle jest wrazen w takiej np. Barcelonie, ze nie moglabym skupic sie na ksiazce.
Pozdrawiam :)
-
2008/10/24 23:52:58
chiara76: Jest bardzo pozytywne, więcej wkrótce!

chihiro2: W wakacje czytać zawsze chcę, zabieram ze sobą książki i czytam zawsze góra rozdział i wracam do domu zawiedziona, że nic nie udało mi się przeczytać w całości!
-
la_polaquita
2008/10/28 21:47:12
Kemotalamot, bardzo mi miło że mnie zaprosiłaś do zabawy:):). Już zaczęłam pisać odpowiedzi, ale chyba dzisiaj nei dam rady dokończyć, takze jutro. Bardzo mi się podoba ten łańcuszek, a czytając Twoje odpowiedzi widzę mnóstwo podobieństw do mojego stylu czytania;).
-
2008/10/28 23:34:31
Cieszę się, że przyjęłaś zaproszenie! Czekam z niecierpliwością na Twoje odpowiedzi! Spokojnej nocy! Wypocznij, jak księżniczka!