;
Blog > Komentarze do wpisu
Kia ora!

Wróciłam dziś na studia. I choć rano ciężko mi się wstawało, marzyłam, by dłużej powylegiwać się pod kołdrą, by zamknąć oczy i jeszcze udać się w krainę snu, choć nawet zapach porannej kawy nie postawił mnie do końca na nogi, choć miałam nieprzyjemną świadomość spędzenia całego dnia w pozycji siedzącej jestem bardzo zadowolona, że zaczął mi się kolejny rok akademicki. Miałam ciekawe zajęcia (może poza jednymi), poruszone zostały (choć na razie wstępnie) zagadnienia, które mnie interesują. Teraz mam przypływ swoistej radości z powrotu do nauki. Sprawia mi ona satysfakcję i pewną przyjemność, choć wiem, że ciężki rok przede mną. Wiele się w moim życiu zmieni, wiele muszę zrobić, przygotować, ale zmian wszelkich nie mogę się już doczekać. W tym roku mam zajęcia z antropologii kulturowej, którą marzyłoby mis się kiedyś studiować. Interesują mnie wszelkie zagadnienia związane z kulturą jako taką oraz z różnorodnymi kulturami. Ciekawe dla mnie jest to, jak bardzo zdeterminowani jesteśmy przez kulturę, jej elementy, jak inaczej wyglądałoby nasze życie gdybyśmy żyli w innym czasie, w innej przestrzeni, wśród innych tradycji i obyczajów. Wydaje nam się, że jesteśmy ludźmi wolnymi, podejmujemy samodzielnie decyzje, a często nie zdajemy sobie z prawy z tego, jak bardzo od kultury jesteśmy uzależnieni. Wiadomo, że jednym z elementów kultury jest język. Znamy wszystko to, co umiemy nazwać. Tego, co nie istnieje w naszym języku dla nas nie istnieje wcale. Język wyznacza postrzeganie przez nas świata. Podając, zapewne znane wszystkim przykłady można się o kulturotwórczej funkcji języka przekonać. My na śnieg i jego formy mamy może pięć-sześć określeń – Eskimosi – kilkadziesiąt. Na piasek w języku polski mamy niewiele określeń (właściwie ja mogę jedynie wymienić – mokry i sypki, jakie jeszcze mogą być) – Arabowie kilkadziesiąt. Plemię Hopi  pochodzące z Ameryki Południowej na to, co lata ma zaledwie dwa określenia – „ptaki”  (gdyż stanowią dla nich źródło pożywienia) oraz inne „obiekty latające”.  Pewnie przykładów tego typu jest ogromna ilość (znacie jeszcze jakieś?). Dowodzą one temu, że każda kultura operuje językiem, ale każda czyni to w odmienny, swoisty tylko sobie sposób. Inne jest więc także postrzeganie świata, odbiór rzeczywistości. No, nic przynudzam już pewnie, ale nie mogłam się powstrzymać, gdyż dla mnie jest to niezwykle ciekawe.. A dla Was?

Tak więc studiowanie jest dla mnie dość przyjemne, choć zapewne jutro znowu będę miała ogromny problem ze wstawaniem.. Ale pomyślę wtedy, że studiowanie to powód do dumy i że nie muszę, aby móc się uczyć jednocześnie upokarzać się. Pierwszy egzamin doktorancki kobiety w Polsce miał miejsce w 1903 roku w Krakowie. Wywołał ogromne oburzenie. Mimo to pozwolono kobietom studiować pod warunkiem, że… będą gotowały i prały mężczyznom pracującym na Uniwersytecie…

                                      hopi

sobota, 27 września 2008, kemotalamot

Polecane wpisy

  • Okno

    Ja naprawdę lubię takie dni, jak ten którry właśnie przemija ;)

  • rowery i Prenzlauer Berg

    Berlin to miasto rowerów, nie jest ich tam tak wiele jak w Amsterdami, ale jest ich napewne duuuuuużo. To miasto dla mnie pod kolejnym względem;) : W Berlinie

  • Jest i wiosna!

    Mój wiosenny cel: oswoić aparat, aby te zdjęcia były doskonalsze (ja nie wiem dlaczego, ale widzę, że blox zniszczył jakość niektórych z tych nich). I w końcu o

Komentarze
2008/09/28 18:26:35
ciekawe i Twoje zajęcia, ale i ta ciekawostka z praniem i gotowaniem.
A studia, na pewno nie każde są dla każdego, ale jeśli trafione, to z pewnością mogą sprawiać przyjemność. Pozdrawiam;)
-
2008/09/28 21:11:55
Przyjemnego studiowania. Chyba bym się nawet zgodziła prać i prasować, gdyby mi było dane wrócić do lat młodości i jeszcze raz studiować.
-
2008/10/04 12:27:33
Studia to dla mnie był najprzyjemniejszy okres w życiu i choć jeszcze zostało mi skończenie drugiego kierunku, to to jednak nie jest to samo. Warto cieszyć się więc tym czasem! Powodzenia w rannym wstawaniu!
-
chihiro2
2008/10/05 15:08:04
Znam wiele takich przykladow jezykowych, ale zamiast je podac, polece Ci doskonala ksiazke o tym, jak jezyk, ktorym sie poslugujemy wplywa na nasza mentalnosc, postrzeganie rzeczywistosci (w szczegolnosci na nasze pojecie czasu) i swiatopoglad. To "Taniec zycia", ktorej autorem jest Edward T. Hall. Z pewnoscia Cie zainteresuje i przyda sie podczas studiow. Powodzenia w kolejnym roku akademickim!
-
2008/10/05 16:51:28
chihiro2: Dziękuje bardzo, książkę w najbliższym czasie zakupię!