;
Blog > Komentarze do wpisu
Gaudi

Dziś kolejna część opowieści o Gaudim. Jego dzieła wywarły na mnie ogromne wrażenie, więc zapewne jeszcze długo będę poszukiwała informacji na jego temat.

Gaudi, gdy żył i tworzył często uważany był za wariata i szaleńca. Jego budynki szokowały ówczesnych mieszkanów 

Barcelony. Były czymś absolutnie nowym, kształty budynków przybierały dziwaczne kształty, powyginane, zakręcone, pochyłe ściany, faliste dachy, zwichrowane elewacje, niezwykłe detale. Gaudi często nie był uważany za architekta. Barcelona (ale także cała Europa)w drugiej połowie XIX wieku była pod silnym wpływem historycyzmu. Architekci tamtych czasów nie byli w stanie wypracować stylu odpowiadającemu epoce, aktualnym wydarzeniom, warunkom społecznym. W związku z tym sięgali do przeszłości przenosząc na aktualny grunt style wypracowane w zamierzchłych czasach, takich jak gotyk, renesans i barok. Nie było to jednak inspiracje, a tworzenie projektów architektonicznych bez krytycznej krytyki, dostosowania założeń wielkich stylów do współczesnej epoki, a naśladowanie, kopiowanie ich bez jakichkolwiek skrupułów. Architekci kopiowali z najdrobniejszymi szczegółami budowle minionych epok. Wtedy to powstały style zwane neogotykiem, neorenesansem, neobarokiem. Często architekci w swoich projektach byli niezwykle eklektyczni łącząc w jednym budynku elementy różnych styli. Pragnęli, aby ich dzieła były jak najbardziej dekoracyjne, pełne przepychu. Historycyzm dla wielu oznaczał upadek architektury. Nie działo się w niej nic innowacyjnego, twórcom brakowała inwencji i pomysłów. Dostrzeżenie kryzysu architektury dla niektórych było impulsem do poszukiwania inspiracji i propozycji wyjścia z niego. Zrodził się MODERNIZM. Modernizm – w Hiszpanii,  we Francji art nouveau, w Niemczech – styl młodości, w Polsce – Młoda Polska bądź secesja (secesja = oddzielenie, odłączenie, odcięcie). Secesja to wyrafinowana ornamentyka, płynne, krzywe i wijące się linie, niesymetryczność, delikatność, niezwykła stylizacja, bogata dekoracyjność, motywy roślinne, czerpane prosto z natury, mozaiki, witraże, malarstwo ścienne (a wszystkiego tego pełno jest w Barcelonie).            Gaudi początkowo był eklektykiem (o czym pisałam już wcześniej), w późniejszym okresie twórczość jego przepełniona jest secesją. Jednak był architektem niezwykłym. Gdy tworzył eklektycznie nie było to czyste i wierne kopiowanie, a przetwarzanie, inspirowanie, modernizowanie (też już o tym pisałam). Wielu architektów sądzi, a Gaudi szczególnie to poskreślał, że rozwój architektury okresu gotyku został nagle przerwany, a Gaudi twierdził, że gotyk załamał się na pożałowania godnym renesansie. Zakochany w gotyku tworzył prace wyrzucając i pomijając to, co w tym okresie było dla niego nieistotne.             Wcześniej pisałam, że Gaudi prowadził badania służące projektom, które okazywały się dla ówczesnych ludzi niemożliwe i niewiarygodne. Nie lubił przypór, które we wcześniejszych okresach były często stosowane w budownictwie do podtrzymywania obiektów. Zastępował je innymi konstrukcjami, co było przełomem (wcześniej uważano, że jedynie przypory są w stanie utrzymać budynek). Metoda jego doświadczeń polegała na tworzenie odwróconych modeli projektowanych konstrukcji, podwieszaniu ich do sufitu pracowni. W takich modelach przyszłe słupy i żebra łuków „odgrywane były przez sznurki przymocowane obydwoma końcami do wbitych w sufit haków. Przewidywane obciążenia i naciski konstrukcji naśladowano za pomocą woreczków z piaskiem, przywiązywanych do owych sznurków w odpowiednich miejscach. Mam do siebie ogromną pretensję, bo model takiego modelu widziałam w jednym z muzeów, a nie wykonałam zdjęcia, aby pokazać o co dokładnie chodzi w tych badaniach (wtedy sama nie wiedziałam, czego model ten dotyczy). Zwis każdej sznurkowej pętli układał się według krzywej, obrazującej największą wytrzymałość konstrukcji. Wystarczyło odwrócić uzyskany obraz, aby linie przebiegu sznurków przełożyć na usytuowanie skośnych filarów, podtrzymujących odpowiednio ukształtowane łuki żeber sklepienia.

            Strasznie się rozpisałam i pewnie zanudziłam, ale mnie Gaudi w pewien sposób fascynuje. Dla mnie to genialny architekt. Zastanawiam się, jak wyglądałaby Barcelony, gdyby dłużej żył… Choć pewnie poświęciłby się do końca życia Sagradzie Familii… Ale ciekawe chociaż, jak ona wyglądałaby..

 

czwartek, 04 września 2008, kemotalamot

Polecane wpisy

  • Berlin

    Weekend majowy spędziliśmy w Berlinie. Cóż to miasto ma w sobie takiego, że jest tak pociągające? Nie jest zachwycające w takim sensie , jak zachwycający jest d

  • Lluís Domènech i Montaner

    Dziś znów Was pomęczę Barceloną i jej architekturą. Barcelona to nie tylko Gaudi, ale także wielu innych, znakomitych architektów. Właściwie, gdzie się nie obej

  • Gaudi po raz ostatni

    Park Guell. Uwiódł mnie, oczarował, urzekł. Zwłaszcza mozaiki, domki z piernika niczym wyjęte z bajki o Jasiu i Małgosi, Pawilon Kolumnowy, widok na Barcelonę..