;
Blog > Komentarze do wpisu
Ciężki powrót do szarej rzeczywistości

Wróciłam ;))

Wrażeń pełno, ale nie wiem od czego zacząć... Muszę sobie całą tą wyprawę uporządkować w głowie i wtedy napiszę... Czuje się na razie dziwnie i nieswojo. Mimo, że jestem w domu to nie czuję się domowo. Czegoś mi brakuje, za czymś już tęsknie... Krótko i na szybko podsumowując pobyt w Barcelonie: To tam (bądź w innym zakątku Hiszpanii)powinnam się urodzić i żyć, tam czuję się dobrze, prawie nic mi nie przeszkadza, tam nawet odgłos bardzo głośnej śmieciarki o 2 w nocy brzmi dla mnie jak najpiękniejsza melodia!!!

Ach... Muszę się na nowo oswajać z Warszawą, z wszelkimi niedogodnościami, chłodnymi wieczorami, brakiem kawiarni i tapas barów na każdym rogu, często brakiem uśmiechu i zadowolenia na twarzach ludzi... Będzie cięzko, to wiem na pewno! Ale życzę sobie POWODZENIA!

poniedziałek, 25 sierpnia 2008, kemotalamot

Polecane wpisy

  • Berlin

    Weekend majowy spędziliśmy w Berlinie. Cóż to miasto ma w sobie takiego, że jest tak pociągające? Nie jest zachwycające w takim sensie , jak zachwycający jest d

  • Lluís Domènech i Montaner

    Dziś znów Was pomęczę Barceloną i jej architekturą. Barcelona to nie tylko Gaudi, ale także wielu innych, znakomitych architektów. Właściwie, gdzie się nie obej

  • Gaudi po raz ostatni

    Park Guell. Uwiódł mnie, oczarował, urzekł. Zwłaszcza mozaiki, domki z piernika niczym wyjęte z bajki o Jasiu i Małgosi, Pawilon Kolumnowy, widok na Barcelonę..

Komentarze
2008/08/25 23:51:13
oj, ciężko się wraca do rzeczywistości, ale...powroty do domu mają w sobie też wiele uroku;)
-
chihiro2
2008/08/26 10:18:54
Wiem, jak trudno pogodzic sie znow z zastana rzeczywistoscia polska. Pamietam, ze jak bylam mlodsza i wracalam z wakacji z rodzicami, przez cala droge z lotniska do domu samochodem plakalam, ze musze mieszkac w Polsce - naprawde szczerze tej Polski nie znosilam i tego uczucia niecheci do kraju mojego urodzenia nigdy nie zapomne. Ciesze sie, ze dane mi bylo sie wyniesc. Moze i Ty przeniesiesz sie do Hiszpanii, jest taka szansa?
-
2008/08/26 10:24:08
Ciesze sie , ze wrocilas - nie moge sie doczekac opisu wrazen :)
-
2008/08/26 13:15:01
Chiara: wiadomo, wszędzie dobrze,ale w domu najlepiej... tyle, że mi będzie dane odczuwać na własnej skórze to powiedzenie dopiero za rok ;))

Chichiro: Będąc tam myślałam sobie, że na pewno tam się przeniosę... Ale oczywiście, nie mam żadnych konkretów i pewnych planów, ale obiecałam sobie, że kiedyś chociaż na kilka lat tam się wyniosę... Czas pokaże, czy moje marzenia się spełnią..

Royal-blue:opis na pewno będzie, oczekuj go cierpliwie... Na razie to muszę ochłonąć wyjazdem i zastanowić się od czego zacząć...
-
inappropriate
2008/08/26 16:51:56
ajj, zazdroszczę takiego wyjazdu! :) w Hiszpanii nigdy nie byłam, ale wydaje mi się, że czułabym się tam świetnie. takie moje (na razie!) niespełnione marzenie. :)
-
2008/08/26 19:49:16
Barcelona to rzeczywiscie miasto szczególne. Trochę trudno mi było tylko znosić to gorące, wilgotne powietrze.
-
2008/08/26 22:50:15
inappropriate: ja oczywiście Hiszpanię gorąco polecam, byłam w dwóch nielubianych siebie nawzajem regionach- Madrycie i Barcelonie i obydwa mnie mocno zauroczyły!

ewa777: Ja po wyjściu z lotniska przeraziłam się właśnie tym powietrzem (zresztą pierwsze wrażenia z Barcelony były straszne dla mnie, ale o tym kiedy indziej), ale już następne dni były dla mnie do zniesienia, szybko się przystosowałam, teraz w Warszawie jest mi zimno! ;)
-
2008/08/29 10:44:02
Ja z kolei mam fioła na punkcie Włoch. I czasem marzę, że się tam przeprowadzę. Ale w gruncie rzeczy nie chcę opuszczać Polski na stałe. Nie jest szara i smętna. Ma swój urok, tylko trzeba chcieć go zobaczyć.
-
2008/09/02 18:42:11
nougatina: Włochy także mnie pociągają i urzekają, ale w moim przypadku to nie to samo, co Hiszpania... Ja przed wyjazdem dostrzegałam urok i piękno Polski i Warszawy, ale niestety teraz ciężko mi je na nowo odnaleźć...